Choroba to odstepstwo od braku zdrowia. Zdrowie to prawidłowe funkcjonowanie człowieka w jego osobowych sferach: fizycznej (biologiczniej) i duchowej (psychiki i duszy).

Czy Bóg stworzył chorobę?

Słowo Boże jasno mówi, że Bog nie stworzył ani śmierci, ani choroby.

"Nie ściągajcie na siebie śmierci, żyjąc w błędzie, nie szykujcie sobie zguby własnymi rękami, gdyż Bóg nie jest sprawcą śmierci, nie ma upodobania w zagładzie żyjących. Uczynił wszystko, aby istniało, wszystkie stworzenia na ziemi są potrzebne, nie ma w nich zabójczego jadu, a otchłań śmierci nie panuje nad światem." Księga Mądrości 1,12-14

Przecież Bóg uczynił człowieka nieśmiertelnym, stworzył go dokładnie na swój obraz, a śmierć wdarła się na świat przez zazdrość diabła,doświadczą jej ci, którzy stoją po jego stronie. Księga Mądrości 2, 23-24

Dobrze, powiemy, choroba nie pochodzi od Boga, ale skoro pochodzi od diabła, jeśli jest konsekwencją naszej grzesznej natury, to znaczy, że jest krzyżem, który musimy zaakceptować. Pojęcie "krzyż choroby" jest bardzo rozpowszechnione wśród chrześcijan. Tak sobie poradziliśmy ze zrozumieniem cierpienia wynikającego z choroby.

Jednak słowo Boże jasno nas informuje, że Jezus cierpiał i umarł dla naszego uzdrowienia. Wziął na siebie nasze choroby.

"Oto on dźwigał nasze choroby i wziął na siebie nasze cierpienia, a my uznaliśmy go za ukaranego, pobitego i pognębionego przez Boga. Lecz on był zraniony za nasze grzechy, zmiażdżony za nasze winy. Dla naszego zbawienia znosił karcenie, przez jego rany zostaliśmy uzdrowieni." Izajasz 53, 4-5

Święty Piotr przypomina nam o tym w 1 Liście św. Piotra, 2-24: "W swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo krzyża, abyśmy zerwali z grzechem i żyli sprawiedliwie. Zostaliście bowiem uzdrowieni przez Jego rany"

 

Krzyż jest zatem znakiem zwycięstwa, chwały, a nie symbolem choroby.

"To wiedzcie, wy i wszyscy Izraelici, że stało się to w imię Jezusa Chrystusa, Nazarejczyka, którego ukrzyżowaliście. Bóg wskrzesił Go z martwych. To dzięki Niemu ten człowiek stoi przed wami zdrowy." Dzieje Apostolskie 4,10

Gdyby uzdrowienie człowieka nie było wolą Bożą, Jezus nie czyniłby tego tak gorliwie. Jezus prosił uczniów o przekazanie Janowi Chrzcicielowi świadectwa o Nim:

"Niewidomi odzyskują wzrok, kulawi chodzą, trędowaci stają się czyści, głusi słyszą. Umarli zmartwychwstają, a ubogim jest głoszona dobra nowina. Szczęśliwy jest ten, kto we Mnie nie wątpi”. Mt 11,5-6

Czym jest zatem wzięcie swojego krzyża?

Pismo Święte odpowiada bardzo konkretnie. Krzyż i śmierć to dla nas ukrzyżowanie swojego "światowego ja" dla życia w Chrystusie.

"Ja przez Prawo umarłem dla Prawa, aby żyć dla Boga. Z Chrystusem zostałem ukrzyżowany. Żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus. A jeśli żyję teraz na świecie, to żyję dzięki wierze w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie." Galatów 2, 19-20

"A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali swoje ciało razem z namiętnościami i pożądliwościami." Galatów 5, 24

"Co do mnie, obym nie chlubił się niczym innym, jak tylko krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego świat jest ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata." Galatow 6, 14

Święty Paweł jeśli mówił o cierpieniach - mówił o udrękach znoszonych dla Ewangelii: udrękach warunków więziennych. Nigdy nie wspominał nic o chorobach jako "krzyżu".

"Pamiętaj o Jezusie Chrystusie z rodu Dawida, który powstał z martwych. To jest moja Ewangelia, dla której znoszę udręki aż do uwięzienia jak złoczyńca. Lecz słowo Boże nie zostało uwięzione! Znoszę to wszystko ze względu na wybranych, aby i oni osiągnęli zbawienie w Chrystusie Jezusie oraz wieczną chwałę. Oto słowo godne wiary. Jeśli razem z Nim umarliśmy,z Nim także żyć będziemy. Jeśli z Nim cierpimy, razem z Nim też królować będziemy. Jeśli się Go wyprzemy, to i On się nas wyprze. Jeśli jesteśmy niewierni, On pozostaje wierny, gdyż nie może wyprzeć się samego siebie." 2 List do Tymoteusza 2, 8-13

Jak zatem przeżywać swoją chorobę?

Jeśli chorujemy - jesteśmy powołani do tego, aby zawierzyć Panu - uwierzyć i zaufać Jezusowi, który pragnie uzdrowienia.

Fragment encykliki Evangelium Vitae św. Jana Pawła II

Także w czasie choroby człowiek zostaje powołany, aby okazać podobne zawierzenie Panu i odbudować w sobie głębokie zaufanie do Tego, który „leczy wszystkie (...) niemoce” (Ps 103 [102], 3). Kiedy człowiekowi wydaje się, że nie ma już szans na odzyskanie zdrowia — tak że chciałby zawołać: „Dni moje są podobne do wydłużonego cienia, a ja usycham jak trawa” (Ps 102 [101], 12) — nawet wówczas wierzący jest pełen niezłomnej ufności w ożywiającą moc Boga. Choroba nie pogrąża go w rozpaczy i nie każe mu szukać śmierci, ale raczej wołać z nadzieją: „Ufałem, nawet gdy mówiłem: «Jestem w wielkim ucisku»” (Ps 116 [115], 10); „Panie, mój Boże, do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił. Panie, dobyłeś mnie z Szeolu, przywróciłeś mnie do życia spośród schodzących do grobu” (Ps 30 [29], 3-4).

Misja Jezusa i liczne dokonane przezeń uzdrowienia pokazują, jak bardzo Bóg troszczy się także o cielesne życie człowieka. Jako „lekarz ciała i ducha”, Jezus został posłany przez Ojca, aby głosił dobrą nowinę ubogim i opatrywał rany serc złamanych (por. Łk 4, 18; Iz 61, 1). Z kolei On sam, rozsyłając w świat swoich uczniów, powierza im misję, w której głoszenie Ewangelii łączy się z uzdrawianiem chorych: „Idźcie i głoście: «Bliskie już jest królestwo niebieskie». Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy !” (Mt 10, 7-8; por. Mk 6, 13; 16, 18).

Na koniec fragment z Listu św. Jakuba 5, 14-16

"Jeśli ktoś z was choruje, niech wezwie starszych Kościoła. Niech się modlą nad nim, namaszczając go oliwą w imię Pana. Modlitwa zanoszona z wiarą będzie dla chorego zbawienna i Pan go podźwignie. A jeśli popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. Wyznawajcie więc swoje grzechy jedni drugim i módlcie się nawzajem za siebie, abyście zostali uzdrowieni. Wielką bowiem moc posiada gorliwa modlitwa człowieka sprawiedliwego."

Pomódlmy się teraz o Twoje uzdrowienie:

Panie Jezu! Wierzę, że wziąłeś na siebie moje choroby i cierpienia z nimi związane. Dziękuję Ci za uzdrowienie, które jest w Twoich świętych ranach. Przyjmuję teraz swoje uzdrowienie i już dziękuję Ci za łaskę pełnego zdrowia! Uwielbiam Cię i wywyższam! Amen.

Trwaj dalej w modlitwie i dziękczynieniu, ufaj, wierz i kochaj.


Dla zainteresowanych tematem polecam świetny artykuł - świadectwo uzdrowienia: Marcin Jakimowicz "O, choroba!"

Jacek Piotrowicz


Choroba to nie krzyż!


Polecam także bardzo dobre nauczanie Michała Świderskiego (lidera SNE Gliwice), kanał YT "Dotyk Boga", odcinek 60: