Ojcze, oddaję się w Twoje kochające ramiona
i pragnę być Ci od teraz całkowicie posłuszny!
Chcę na 100% wypełniać tylko Twoją wolę,
którą będę poznawał w Słowie Bożym i nauczaniu Kościoła.
Dziękuję Ci Ojcze za to, że wstawiłeś się za mnie
i uratowałeś mnie od śmierci, która należy mi się za moje złe uczynki.

Wyznaję, że obmawiałem bliźniego, stając się zabójcą jego dobrego imienia,
patrzyłem pożądliwie na drugą osobę,
przywłaszczyłem sobie cudze rzeczy,
byłem skąpy, zazdrosny, leniwy, pyszny, gniewliwy, złośliwy,
objadałem i upijałem się.
Popełniając jeden grzech, zuchwale brnąłem w kolejny.

Dziś oddaję Ci się właśnie taki, jaki naprawdę jestem.
Zrzucam swój płaszcz dobrego człowieka, który był na pokaz.
Pokazuję Ci swoje zranienia i słabości w nagiej prawdzie.
Wiem, że mnie przytulasz i przebaczasz.
Wiem, że spotkam Ciebie miłosiernego w sakramencie spowiedzi świętej i Eucharystii.

Tyle razy przyjmowałem Twoje Ciało niegodnie.
Przepraszam Cię Ojcze za moje grzechy!
Żałuję za nie i pragnę za nie pokutować.

Wypełnij mnie Panie swoją łaską, bo bez niej jestem bezsilny.
Przyjdź teraz, w tym momencie mojego życia i objaw mi swoją moc!
Przyjmuję moje źródło i cel życia - Ciebie samego do swojego życia.
Chcę, abyś w nim panował, decydował, kierował, podpowiadał co mam zrobić.
Chcę być wierny Twoim słowom w Biblii, w tym co mówisz przez drugiego człowieka
i w tym, co mówisz przez wydarzenia.
Pragnę być pokornym sługą Twoim na wzór Maryi!
Pragnę wybaczać, tak jak i Ty mi wybaczyłeś.
Pragnę usprawiedliwiać wszystkich
- tak jak Ty przez Ducha Świętego usprawidliwiasz mnie przed swoim Tronem.
Pragnę kochać tak jak Jezus.
Przyjmuję światło Twojej miłości i mocy
i chcę dzielić się nim z innymi. Amen!